SZARO-CZARNY STÓŁ PRL


Niektórzy powiedzą, że moja kuchnia jest zwyczajna bo to przecież pospolity BODBYN a nie robiona na zamówienie u stolarza wyjątkowa perełka.
Niech mówią. Ja ją lubię.  Wiecie co jest fantastycznego w kuchni IKEA ? że naprawdę wszystko do niej pasuje. Mieszkamy 1.5 roku a to nasz trzeci stół w kuchni!





Metamorfoza bardzo prosta i przy pomocy pistoletu do malowania szybka.

Czyszczenie, szlifowanie i malowanie. Na ten stół nałożyłam farbę którą kupiłam w LM – Luxens. Nie jestem z niej do końca zadowolona więc ten stół zobaczycie pewnie w jeszcze jednej odsłonie bo latem mam w planach zrobić go na granatowo.




Wszystkie działania odnawiania mebli opisywałam już na blogu ale krótko w podpunktach je wymienię.

W ty, przypadku nie nakładałam na stół wosku, nie chciałam zachowywać jego naturalnego koloru, więc lekko zmatowiłam cały stół. Szlifuje szlifierką oscylacyjną i mimośrodową, praktycznie nie ścieram ręcznie – papierem ściernym. Wprawa w szlifowaniu jest spora więc większość krzeseł również szlifuje szlifierką nie papierem.

Po usunięciu warstwy, gdy mebel jest szorstki trzeba go wytrzeć i odtłuścić.

Po wyschnięciu możemy malować, używałam kiedyś wałków pędzli i innych cudów ale jeśli na stałe odnawia się meble naprawdę polecam zakup sprężarki i dobrego pistoletu do malowania. Żadnymi pędzelkami, gąbeczkami nie uzyskamy takiego efektu – meble są po prostu gładkie. Malowanie pistoletem ma wady – nic nie jest takie piękne! Jest to na pewno droższa zabawa. Dochodzi ogrom rozpuszczalnika, którym musimy wyczyścić sprzęt. Robi się to po każdej warstwie, na ten stół nałożyłam tylko dwie warstwy farby, ale na niektóre meble na które idzie np. siedem warstw potrzebuje ok. 3 l. rozpuszczalnika czyli dodatkowo ok. 35 zł.


Przy malowaniu natryskowym, farba wysycha szybko bo jej warstwa jest rozłożona równomiernie i cieniutko. Zawsze jednak kolejną nakładam po upływie minimum 10. godz. Dlatego metamorfoza np. poprzedniego żółto-czarnego stołu trwała ponad tydzień. 



Stół po nałożeniu pierwszej warstwy szarej farby. 



Początkowo stół stał w jednym z pokoi ale po sprzedaniu naszego ukochanego okrągłego ( żółto-czarny PRL ) ten staną w kuchni. 







Jak się Wam podoba nowa odsłona kuchni ? J
- Monika 

5 komentarzy:

  1. Ja mam pytanie odnośnie czyszczenia sprzętu rozpuszczalnikiem. Rozumiem, że to dotyczy farb innych niż akrylowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najczęściej maluje ŚNIEŻKĄ SUPERMAL® EMALIA OLEJNO-FTALOWA i tam trzeba myć rozpuszczalnikiem Z fab które czyści się wodą to np Viva Garden od Altraxu, ale ta z kolei nie nadaje się do pistoletu. Większość farb zmywalnych wodą niestety niezbyt dobrze radzi sobie w sprężarce.

      - monika

      Usuń
  2. A Luxens to była farba akrylowa czy olejna/ftalonowa?
    Ja osobiście rozcieńczam farbę akrylowa wodą, pistolet hvlp, nie jest żle. No i plus taki, że wodą można czyścić sprzęt i nie cuchnie rozpuszczalnikiem ;) ale jednak farba olejna jest wg mnie wytrzymalsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akrylowa ale myślę że więcej nie kupię...
      - monika

      Usuń
  3. Nawet ciekawie to u Ciebie wygląda, chociaż wolałabym jednak zobaczyć choć troszkę drewna ;-) Szczególnie, że macie drewniany blat w kuchni i fajnie komponowałby się drewniany blat stołu :) szare stoły do mnie chyba nie przemawiają, z resztą w ogóle kolorowe stoły (ale zależy jaki).

    Uściski!:)
    Wera

    OdpowiedzUsuń