WYBURZENIE ŚCIANY W SALONIE

3 grudnia 2019

Pamiętam jak budując dom przez chwilę pomyślałam o tym, że jednak nie chciałabym jednej ściany… ale murarz właśnie ją stawiał, była przecież w projekcie… no i jakoś czasu nie było na to, żeby o tym myśleć. Później ta ściana została pokryta cegiełką – jedną z najgorszych rzeczy jakie mieliśmy w domu. Na gipsową cegiełkę wydaliśmy około 2 tyś. W opakowaniu z narożnikami było 6 sztuk cegiełek z czego my mogliśmy wykorzystać tylko trzy prawe… zostawało nam bardzo dużo materiału z którym nie dało się nic zrobić. Niektóre cegiełki były połamane – reklamacje nic nie dawały i pomimo,  że ściana wyglądała pięknie – kurzyła się okropnie i patrząc na nią pamiętałam te źle wydane pieniądze.



Po trzech latach zapała decyzja o zburzeniu ściany pomiędzy dwoma pokojami. Jeden z nich od początku od kiedy zamieszkaliśmy U SIEBIE W DOMU nie był używany. Stanowił składzik czyli miejsce znane Wam z naszego fb jako „ pokój pierdolnika i tajemnic”

Remont podzieliliśmy na cztery części, które opisze Wam niżej.

  1. przestawienie kaloryfera
  2. wybicie okna i powiększenie go
  3. wyburzenie ściany
  4. uzupełnianie ubytków po ścianie oraz wykończeniówka 

Przestawienie kaloryfera.


Pod oknem o wymiarach 150/150 cm był kaloryfer ponieważ w salonie mamy ogrzewanie podłogowe a w pokoju obok w którym burzona była ściana nie było już podłogówki – musieliśmy zostawić kaloryfer. Jego przełożeniem zajął się nasz hydraulik. Za tą usługę zapłaciliśmy 150 zł. Zdecydowaliśmy się zostawić kaloryfer, który w przyszłości zyska na pewno osłonkę, ponieważ salon powiększył się o 9 m, baliśmy się, ze w tej nowej części może być zimno. 

Wybicie okna i powiększenie go.

W salonie mamy okno PSK w największym możliwym rozmiarze czyli 4.70 m szerokości. Nie wyobrażaliśmy sobie aby w połączonych wnętrzach okno nie było symetryczne. Zresztą elewacja domu nie wyglądała od początku ok ze względu na różne rozmiary okien. Okno o wymiarach 150/150 zostało wymienione na okno o wymiarze 220/150. Nie chcieliśmy montować tu PSK czy HST tylko zwykłe balkonowe drzwi dlatego z boku naszego okna jest część o wymiarze 30 cm która jest FIXem.  

Okna zamawialiśmy jak zwykle w Oknoplast na którym niestety teraz troszkę się zawiodłam. Po to braliśmy ekipę montującą za 300 zł aby mieć gwarancję na okno… a w momencie kiedy potrzeba była aby ktoś przyjechał po pilną naprawę… trochę się zawiedliśmy odsyłaniem nas. Pozostaliśmy z otwartym oknem na całą noc ( listopad ) nie tak wyobrażałam sobie gwarancję dwa miesiące po montażu. Ostatecznie sami dokonaliśmy korekty przy oknie i dało się je zamknąć. – rozczarowanie…. Bo przecież nie na wszystkim musimy się znać i nie wszystko musimy sami umieć.

Otwór pod okno wybijaliśmy sami. Nowe okno kupiliśmy za 2200 zł + 300 zł montaż. Jest to klasyczne trzyszybowe okno. Niestety nie do końca udało obsadzić się je tak jak poprzednie duże okno i teraz w momencie kiedy kładliśmy panele zauważyliśmy że okna osadzone są na różnych wysokościach. Jest to nieznaczna różnica i jak najbardziej rozumiemy że było to odrobinę wpisane w ryzyko wymiany okna. 





Wyburzenie ściany.

Oczywiście najbardziej spektakularna część remontu. Samo wyburzenie to około trzy godziny czasu. Ściana o wymiarach 260/250 poszła bardzo szybko pozostawiając po sobie dwie przyczepki gruzu. Na czas burzenia nie wynosiliśmy mebli z salonu, wszystko zostało dokładnie zabezpieczone folią. 












Uzupełnianie ubytków po ścianie i wykończeniówka.

Zdecydowanie najcięższy moment. Ubytki po ścianie jak widać na zdjęciach były dosyć duże. Musieliśmy rozebrać dwa gniazdka i oświetlenie jakie mieliśmy na zburzonym fragmencie i całą tą elektrykę przenieść i uporządkować od nowa. Dziura w podłodze dostała nową wylewkę a ubytki na ścianie załataliśmy środkiem o nazwie goldband. Świetny produkt ! można napisać – idealny! Sprawdził się cudownie! Na naszych ścianach były klasyczne tynki bez gładzi, po naniesieniu dwóch warstw tego produktu i zeszlifowaniu go uzyskaliśmy idealną powierzchnię. Listwa wykończeniowa maskująca szyby karniszowe połączyła nam oba wnętrza w jedno.


Spory problem był z panelami ponieważ w obu pomieszczeniach były inne. Już na kilka miesięcy przez planowanym remontem zaczęliśmy szukać tych paneli aby je dokupić. A nie było to łatwe zadanie bo panele nie były już produkowane, zmieniły swoje numery, nazwę itd… ale udało się na magazynie odnaleźć 6 opakowań takich samych paneli a na sam koniec okazało się, że są sprzedawane teraz dla małych sklepów pod totalnie inną nazwą. Rozebraliśmy pół parteru z paneli aby uzupełnić panele w miejscu gdzie była ściana. Nie obeszło się bez rozebrania części pierwszego schodka … ponieważ pod niego wchodziły panele, które musieliśmy wymienić. 






Nie będzie tu na koniec spektakularnego i pięknego zdjęcia pokazującego salon po całkowitej zmianie. Nie jest jeszcze to wszystko ostatecznie wykończone !

Brakuje koloru, brakuje lamp, dywanów itd. ale na zdjęciu niżej widać gdzie była ściana – to miejsce w którym leży biała listwa! Widać jak zmieniło się wnętrze i jak udało nam się wybrnąć z wszechobecnych dziur…



Ostatnim elementem wykończenia salonu jest położenie tapety na jedną ze ścian w nowym pomieszczeniu. Zdecydowaliśmy, że będzie to mapa Warszawy którą zamówiliśmy w MAPTU. Jest to nasz kolejny zakup w tej firmie – wcześniej kupiliśmy tam mapę okolicy. Uwielbiamy ich produkty dlatego tą mapę na zamówienie tez zamówiliśmy tam.

Mapa ma wymiary 200 na 260 cm, podzielona została na trzy paski. Na każdym z pasków znajduje się już klej także nie trzeba smarować wcześniej ani mapy ani ściany ! Cały pasek moczyliśmy w wannie i po minucie kiedy klej się aktywował tapeta nadawała się już do położenia! Położenie jednego paska zajęło nam około 3 min! Także naprawdę niezłe tempo! Ważne aby wcześniej odpowiednio przygotować ścianę czyli – pomalować ją na biało i wcześniej zagruntować! Wszystko po to aby grunt dobrze pracował z klejem czyli scalił nam tapetę ze ścianą a biała farba – po to aby żaden kolor nie prześwitywał z tapety!

Powiem Wam, że efekt całkowicie przeszedł nasze oczekiwania! Mapa jest piękna!

Zerknijcie do MAPTU po Wasze mapki ! 




Komentarze

Prześlij komentarz