PANELE FOTOWOLTAICZNE - PODSUMOWANIE 2 PÓŁROCZA 2020 R.

6 stycznia 2021


Panele fotowoltaiczne, a raczej ich część założyliśmy w marcu w pierwszych dniach pandemii. Wspominam o tym ponieważ to właśnie przez pandemię wymiana licznika na dwukierunkowy trwała tyle ile okres od studniówki do matury… równe sto dni! Ciągle słyszeliśmy od PGE że Chiny stoją i nie ma części od liczników. Ten który ostatecznie mamy pochodzi ponoć z Litwy.


Do rzeczy – na panelach nie znamy się na tyle by polecać konkretny model dlatego nie będziemy nawijać na uszy makaronu i napiszemy Wam po prostu co mamy u siebie!

Początkowa instalacja w marcu do 3,2 kWh – założyliśmy tyle paneli bo na tyle nas było stać i gdybyśmy wiedzieli że już po pół roku będzie kłopot ze znalezieniem identycznych paneli pewnie w spokoju byśmy powoli zbierali pieniądze na docelową wielkość. No ale nikt nie jest mądry jak robi coś pierwszy raz! Po pół roku okazało się że wymiary paneli są różne – 1 cm szersze, 2 cm wyższe itd. itd. ale na szczęście firma która montowała nam panele stanęła na wysokości zadania i znalazła identyczne. 

W lipcu po dopełnieniu odpowiednich formalności złożyliśmy dokumenty starając się o dofinansowanie 5 tys zł. Po dwóch miesiącach pieniądze wpłynęły na konto. Nikt do nas nie dzwonił, nie pisał że coś zostało źle dopełnione a pieniądze naprawdę szybko wróciły… i wtedy też udało nam się dozbierać funduszy na powiększenie instalacji do wielkości ostatecznej czyli 5,9 kWh. Początkowo mieliśmy w marcu 10 paneli w styczniu 2021 r. dołożyliśmy pozostałe 8.

Niestety… panowie musieli zdjąć stare panele aby położyć nowe bo w innym przypadku po prostu się nie mieściły na naszym domu. Wszystko trzeba było przesunąć o kilkanaście cm. Tak to jest jak działa się na raty jak w naszym przypadku. 


Pozostawiam Wam zdjęcia mocowań paneli do naszej blachy na rąbek bo już od marca było o to sporo pytań. 






PIERWSZE PODUMOWANIA

Uwaga! Podsumowania dotyczą paneli z mocą 3,2 kWh

LIPIEC 2020 R. 
Był pierwszym pełnym miesiącem w którym działały nasze panele. Wyprodukowaliśmy 492 kWh, a nasze dzienne zużycie wynosi około5kWh. Najwięcej w ciągu dnia  produkujemy 22kWh, a podczas dnia pochmurnego ok 3,4kWh. 



SIERPIEŃ 2020 R.
Za nami drugi pełny miesiąc kiedy czerpiemy prąd z własnych paneli. Jak widać na wykresie poniżej już w sierpniu były dwa dni kiedy wyprodukowaliśmy mniej niż zużywamy. Najgorszym dniem był ten zaznaczony z produkcją zaledwie 2,55kWh, zobaczycie niżej co przyniesie pochmurny grudzień. Całkowita nadwyżka za sierpień to ok 270kWh.  



WRZESIEN 2020 R.
Wrzesień z kilkunastoma słonecznymi dniami wcale nie był zły! Wynik 393kWh to całkiem dobry wynik, który przeliczając na dzienne zużycie 5kWh daje nam prąd na 78 dni. Wrzesień to czas kiedy zakupiliśmy grzałki do kaloryferów, więc dzienne zużycie prądu wzrośnie! 


PAŹDZIERNIK 2020 R. 
Jak widać na wykresie tendencja spadkowa… dosyć mocno spadkowa. W październiku były dwa dni kiedy wyprodukowaliśmy 0,1kWh czyli zupełnie nic, ale były tez dwa słoneczne dni które dały około 15kWh a przy tak krótkich jesiennych dniach ten wynik dzienny jest całkiem niezły! (przypominam lipiec to max 22kWh)


LISTOPAD 2020 R.
Pierwszy zimowy miesiąc. Bywało lepiej lub gorzej … od dziennego wyniku 10kWh do zaznaczonego na wykresie dnia kiedy spadł śnieg i wyprodukowaliśmy zero…


GRUDZIEŃ 2020 R.
Grudzień to ciekawy miesiąc ale jedynie do analizy. Nie całe 60kWh wyprodukowanych w 30 dni to nic szczególnego, aż strach pomyśleć że nadal jesteśmy przed pierwszym rozliczeniem z PGE i po kilku miesiącach korzystania z grzałek w kaloryferach. 




PODSUMOWANIE PÓŁROCZA

Wyprodukowaliśmy 1,92MWh co daje szacunkową wartość produkcji ok 801 zł. Czyli zakładając że zużywamy dziennie 5kWh to na omawiane 184 dni potrzebujemy 920kWh. Wyliczając średnią dzienną produkcji z tego co mamy w aplikacji na telefonie: średnia dzienna produkcja wyniosła 10kWh.  Czyli dwa razy tyle ile potrzebujemy, sytuacja i zapotrzebowanie na pewno ulegną zmianie ponieważ zimą korzystaliśmy z grzałek w kaloryferach a latem dojdzie pompa ciepła do basenu, a ten potwór to będzie potrzebował sporo! 




GRZAŁKI DO KALORYFERÓW

We wrześniu cztery grzałki do kaloryferów. Jedną łazienkową i trzy do grzejników pokojowych. Cena jednej grzałki to 200 zł, zakupiliśmy je aby wykorzystać produkowany z paneli prąd. Zależy nam aby jak najdłużej nie rozpalać w piecu. Nigdy nie ukrywaliśmy, że budując się nie mieliśmy takich finansów aby zainwestować w pompę ciepła, nie chcemy jednak psuć środowiska więc staramy się jak najrzadziej palić w piecu.

Do grzałek podłączyliśmy gniazdka WiFi, więc załączanie ich odbywa się za pomocą smartfona. Przy takim sposobie grzania zasilanie musi być zakręcone a odpływ odkręcony. W grzałce wbudowany jest termostat, więc łatwo można dopasować sobie moc grzania.

Jak sprawdzają się grzałki? Przy takiej zimie jaką mamy SUPER! Grzałki jak wspomnieliśmy zsynchronizowane są z telefonem i programem supla, ustawiliśmy ich automatyczne włączanie gdy temperatura w domu spanie poniżej 21°C gdy rozpalamy w piecu grzałki są wyłączone. Dodatkowo włączanie grzałek zostało zaprogramowane w harmonogramie. Mają one działać gdy temperatura spadnie poniżej 21°C ale tylko pomiędzy godzinami 5.00-9.00 i od 16.00 do 22.00. 

 Gdy jest więcej niż 21°C a jest nam zimno możemy je włączyć jednym kliknięciem. 



Na wykresie niżej zobaczycie jakie było zużycie w październiku kiedy grzałki nie miały ustawionego harmonogramu pracy, a jakie w grudniu kiedy działały w ustawionych przez nas godzinach. 






PODSUMOWUJĄC

Nasz dom ma lekko ponad 80m2 powierzchni użytkowej, mamy 18 paneli firmy Q-Cells o łącznej mocy 5,9kWh i oczywiście kiedyś chcemy stać się posiadaczami pompy ciepła. Koszt naszej inwestycji to łącznie 24 tysiące. Z programu dotacji otrzymaliśmy 5 tys zwrotu. Nasza gmina nie posiada żadnych programów pomocowych do wymiany źródła ciepła czy też do montażu paneli więc trochę czasu zeszło się nam z nazbieraniem funduszy… być może kiedyś kupimy tez pompę ciepła, a póki co często naszym jednym źródłem ogrzewania są grzałki umieszczone w kaloryferze. 



 

CZY TO SIĘ OPŁACA?

Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Latem kiedy podłączymy pompę ciepła do basenu, zimą kiedy będziemy używać grzałek w kaloryferze – będzie się opłacało!

Jeśli kiedyś podłączymy pompę ciepła i (marzenia) piec do sauny – będzie się opłacało jeszcze bardziej!

Tyle od nas! Następne podsumowanie po pół roku korzystania z paneli 5,9kWh! 

8 komentarzy

  1. Hej. Czy panele na dachu są od strony południowej? Pozdrawiam Mariusz

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam
    Ja mam pytanie jakiej mocy są grzałki w kaloryferach i jak wychodzi nimi ogrzewanie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grzałki mają moc 1200w, a jak wychodzi ogrzewanie na to pytanie odpowiedz częściowo jest w wykresach :)
      grzejniki nagrzewają się szybko ale kosztowo jesteśmy przed pierwszym rachunkiem

      Usuń
  3. Witam, jaka firma montowała Państwu fotowoltaikę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki dokładnie jest azymut/kierunek ustawienia Państwa Paneli ?

    OdpowiedzUsuń