BALKON FRANCUSKI






Balkon francuski podobały mi się od dawna, może z racji pracy w muzeum gdzie nazywa się to portfenetrem. Jest też inna nieco brzydsza nazwa, wywodząca się zapewne od studenckiego życia w akademikach, nazwa bardzo popularna w internecie są to rzygowniki.


Balkon francuski jest balkonem! To też mylne pisać o nim że nie są balkonami a barierkami. To element architektoniczny, który różni od znanego wszystkim balkonu brakiem wylanej płyty balkonowej.


Rozważałam dwa rodzaje balkonów zawsze były to francuskie, wahałam się pomiędzy wyborem barierki ze szkła lub barierki z prętów. Nigdy nie brałam pod uwagę wyprowadzenia dużego balkonu, uważam że na wsi to zbędne. W oryginale mojego projektu była szybka... chwila refleksji nad tym jak będzie wyglądała po deszczu i decyzja padła na barierkę.

 
Wykonawcę swoich balkonów znalazłam przypadkowo na OLX. Ponieważ w ofercie było jedno zdjęcie, wysłałam kilka inspiracji a sprzedawca po około dwóch tygodniach przyjechał do mnie z gotowym produktem. Zależało mi aby nie było widać części która scala wszystkie barierki, jest ona ukryta pod elewacją. Pojęcia nie mam dlaczego tak bardzo zaufałam i nie pojechałam nawet zobaczyć produktów, ale wyszło idealnie tak jak chciałam. Balkony wykonane są ze stali nierdzewnej, w przyszłości planujemy samodzielnie wykonać bramy wjazdowe z materiału pasującego do barierek.


Koszt obu balkonów: 1000 zł ( cena za dwa balkony )