ŚWIĄTECZNY DOM




Świąteczny salon nie jest przepełniony wielką choinką, milionami ozdób i świecidełek. Jest zwykłym minimalistycznym wnętrzem z drobnym czerwonym świątecznym akcentem.

Kilka świątecznych dodatków, które chyba nie do końca składają się w całość, ale jednak występują obok siebie.

Szklane kule, których błagam nie używajcie nigdy jako karmników dla ptaków, bo takie pomysły widziałam już w ubiegłym roku. Wklejam ich zdjęcie dla ostrzeżenia – małe istoty po wejściu mogą być strasznie wystraszone gdy nie będą mogły wyjść, a przecież kule są przeźroczyste. Firmy je sprzedające oczywiście zaprzeczają jakoby kule były szkodliwe dla ptaków… ale niech wygra logika a nie moda i piękne zdjęcia. 


Jeleń – to jeden wielki symbol mojego domu… miałam nawet w planach zrobić wpis o tych wszystkich które mam ale uznałam że wpis byłby za długi. Ten spawany metalowy zakupiony w TkMaxx jest moim ulubionym. I chociaż zakupiony teraz zimą, wiem że będzie ozdobą przez cały rok! 






Z nasza choinką sprawa zawsze wygląda tak.. że jest to najbardziej EKO choinka jaką znam i najmniej dizajnerska / blogerska itd. Bo to nie jest choinka. Zawsze żal mi kupowania drzewka które rośnie 30 lat po to by spędzić z nami dwa tygodnie. Kupno sztucznej – jest jeszcze gorsze ponieważ podczas procesu produkcji zużywa się ogrom ciepła i energii a z kolei utylizacja i jej rozkład zajmują wieki. Może to nie zgodne z tradycją, nie modne – ale moje! Nasza choinka to dwie – trzy gałęzie świerku, które uformowane są na kształt drzewka. Gałęzie pochodzą z naszych drzewek, którym coroczne mini przycięcie absolutnie nie szkodzi.  








Mały przepis na kokardki jakie wykonamy przy użyciu widelca, czy tego małego którym jadamy czy większego np. przydatnego podczas smażenia.

Na małą kokardkę ucinamy ok. 10 cm wstążki. 



Jedną długość przekładamy przez środkową szczelinkę ząbków widelca. 


Oplatamy nią naszą kokardę i od spodu wkładamy w środkową szczelinkę.



Zaplatamy supełek 


Nasze gotowe kokardy





Monika