KOLOROWE KRZESŁA PRL



Dwa różne krzesła, kupione przypadkiem za grosze. Piszę przypadkiem ponieważ pojechałam po inne ale pani w całym panującym w domu bałaganie nie mogła ich znaleźć. Przypomniała sobie jednak o tych które miała w garażu. Początkowo miałam je pomalować na biały kolor tak aby pasowały do kompletu moich krzeseł, które kupiłam rok temu. Plan jak zwykle uległ zmianie. 


Polubiłam farby Viva Garden z Altrax i jedno z krzeseł dostało kolor KWIAT LIPY  kolejne NIEZAPOMINAJKA
 
Wbrew pozorom przy tych krzesłach było sporo pracy. Nie wystarczy tylko pomalować i uzyskać idealny efekt. Krzesła jak każdy inny mebel zostały mocno zeszlifowane, w tym przypadku robiłam to ręcznie papierem o gradacji 60. W jednym z krzeseł nie było siedziska w drugim było napuchnięte od wilgoci. Oba siedziska zostały wymienione. 

Problemem był zakup cieniutkiej sklejki... okazało się że albo nigdzie jej nie ma albo kosztuje 90 zł i jej arkusz nie wchodzi nawet na przyczepkę. W markecie Mrówka usłyszałam, że jest opcja ucięcia kawałka sklejki ale i tak muszę zapłacić za cały. Zrezygnowałam i ostatecznie zdobyłam ją w inny sposób. 

Krzesła przeszły dużą metamorfozę, niebieskie dostało tylko dwie warstwy farby a jasne cztery. Uwielbiam nadawać meblom kolor, nawet jeśli te metamorfozy są proste jak ta – SĄ PRZYJEMNE! J