ŁAWKA OGRODOWA - METAMORFOZA

11 września 2017



Ławka przez kilkadziesiąt lat służyła w ośrodku wypoczynkowym na Podlasiu. Po jego likwidacji nastąpiła możliwość wykupienia przedmiotów i tak oto ławka trafiła do moich rodziców a później do mnie. Wyprodukowana została zapewne w latach 60.  Od tego czasu deski nie były wymienione, a jedynie przykrywane nowymi kolorami farby.






Początkowa metamorfoza nie zakładała wymiany desek a jedynie szlifowanie i nadanie nowej ochronnej powłoki. Przy pierwszym szlifowaniu odkryłam co najmniej pięć warstw koloru i  korytarze korników.


Tak więc zapadła decyzja o całkowitej metamorfozie. Stelaż ławki został zeszlifowany i pomalowany czarną farbą.







Deski pozostałe nam po budowie domu pocięliśmy na wąskie elementy, tak jak było to w oryginale, i zgodnie z naszą zasadą zachowania jak najwięcej z oryginalnego mebla pozostawiliśmy stare śruby. 



Całość pomalowałam dwoma warstwami lakieru jachtowego. Wybrałam ten produkt ponieważ idealnie nadaje się do stosowania do drewna narażonego na działanie warunków atmosferycznych. Lakier przetestowałam wcześniej na drewnianych podkładkach, sprawdził się idealnie więc wybrałam go ponownie. Jest bezbarwny i nie ma zbyt silnego zapachu, warstwy nakładałam w odstępie 24 godzin.









Komentarze

Prześlij komentarz