ŁAWKA OGRODOWA - METAMORFOZA

21 maja 2020


SIERPIEŃ 2017 r. 

Ławka przez kilkadziesiąt lat służyła w ośrodku wypoczynkowym na Podlasiu. Po jego likwidacji nastąpiła możliwość wykupienia przedmiotów i tak oto ławka trafiła do moich rodziców a później do mnie. Wyprodukowana została zapewne w latach 60.  Od tego czasu deski nie były wymienione, a jedynie przykrywane nowymi kolorami farby.






Początkowa metamorfoza nie zakładała wymiany desek a jedynie szlifowanie i nadanie nowej ochronnej powłoki. Przy pierwszym szlifowaniu odkryłam co najmniej pięć warstw koloru i  korytarze korników.

Tak więc zapadła decyzja o całkowitej metamorfozie. Stelaż ławki został zeszlifowany i pomalowany czarną farbą.











Deski pozostałe nam po budowie domu pocięliśmy na wąskie elementy, tak jak było to w oryginale, i zgodnie z naszą zasadą zachowania jak najwięcej z oryginalnego mebla pozostawiliśmy stare śruby. 


Całość pomalowałam dwoma warstwami lakieru jachtowego. Wybrałam ten produkt ponieważ idealnie nadaje się do stosowania do drewna narażonego na działanie warunków atmosferycznych. Lakier przetestowałam wcześniej na drewnianych podkładkach, sprawdził się idealnie więc wybrałam go ponownie. Jest bezbarwny i nie ma zbyt silnego zapachu, warstwy nakładałam w odstępie 24 godzin.




MAJ 2020 r.

Niestety lakier jachtowy nie sprawdził się tak jak zakładaliśmy, przez ostatnie trzy lata ławka stała pod zadaszeniem a lakier całkowicie zszedł. Dlatego... przed nami kolejna przemiana ławki i pomalowanie jej impregnatem. ps. przy okazji odnowiliśmy też drugą ławkę, dzięki czemu mamy piękny komplet.



Tutaj już ławka pomalowana impregnatem. Wybraliśmy impregnat drewnochron w kolorze TIK.
TIK to zresztą jeden z trzech kolorów pojawiających się stale w naszym ogrodzie.






1 komentarz

  1. Mogę śmiało polecić kilka produktów naturalnych, które bez problemu przetrwają na drewnie zewnętrznym. Lakier jachtowy to wbrew pozorom i tym co sugeruje nawa niezbyt trwała ochrona.

    OdpowiedzUsuń