KOZIOŁKI KRZESŁA PRL


Podobne do kultowych bumerangów z okresu PRL ale jednak troszkę inne.. nogi w bumerangach są zakończone na siedzisku w moim modelu pod siedziskiem. Nasze to bardzo unikatowe Koziołki.






Krzesła dostałam od kolegi z pracy, przywiozłam je z Warszawy i po metamorfozie i sprzedaniu trafiły do Warszawy J Miałam zostawić je u siebie, ponieważ bardzo pasowały do naszego fotelu PUCHAŁA.  Fotel został jednak szczególnie upatrzony przez kota i wiem że za chwile się u nas zmarnuje, dlatego czeka go sprzedaż. 





Krzesła zeszlifowałam i pomalowałam bezbarwnym lakierem, nałożyłam trzy warstwy. 





Obicie zostało wymienione całkowicie. Gąbka, zastąpiła stare kruszące się wypełnienie, a obicie zmieniło swój kolor o 100%. Wymieniona została także podstawa siedziska, która wykonałam z grubej sklejki.





Miałam kilkanaście materiałów i w sumie każdy z nich pasował do tego modelu krzesła. Zdecydowałam się na gruby ciemno szary materiał tapicerski z którego zrobione mam zasłony.






6 komentarzy:

  1. Bardzo dobra robota, coś niesamowitego :) gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne krzesło. A dlaczego materiał jest taki pomarszczony?, co widać dobrze na ostatnim zdjęciu. Można go było trochę lepiej ułożyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie :) idealnym tapicerem nie jestem :)
      - Monika

      Usuń
  3. Hej fajny wpis, sam w kuchni posiadam podobne takie krzesła drewniane bardzo ładnie wyglądają i są wygodne, tylko gdy przyjedzie cała rodzina to niestety nie każdy może na nich usiąść bo mam tylko 6 sztuk.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie to zrobilas...podkradne pomysl

    OdpowiedzUsuń