SCHODY TARASOWE


Nie wiem jak to mogło się stać ale się stało! Budując dom, wylewając później taras zapomnieliśmy o schodach…

Przez długi czas towarzyszyły nam betonowe bloczki, jednak to nie mogło przecież trwać wiecznie! Rysując projekt tarasu nikt nie pomyślał o schodach, chyba nie zgłaszaliśmy tego pomysłu kierownikowi budowy i tak samo z siebie wyszło że ich zabrakło. 


Robiąc cokół dookoła budynku postanowiliśmy, że sami wykonamy schody. Na początek oczywiście fundament. Geoportal usilnie mi tłumaczy, że tereny na których mieszkamy to tzw. Zlodowacenie Warty, kopiąc na ponad 70 cm spokojnie mogłam poznać skład naszej gleby. 






Do utwardzenia naszych schodów użyliśmy bloczków, które zostały nam po budowie domu oraz ogromnych kamieni… których pod dostatkiem na naszych terenach.






Szerokość naszych stopni dostosowaliśmy nie tylko do długości stopy ale także do desek które mamy na tarasie. Każdy stopień to trzy deski. 





Deski zamówione wcześniej w tartaku zostały zaolejowane z obu stron. Zawsze do powierzchni płaskich, poziomych używam oleju.  Jest to środek idealnie nadający się na tarasy. Szybko się wchłania i nie łuszczy jak np. lakier. 






Efekt końcowy!

Teraz już nie wyobrażam sobie nie mieć tych szerokich schodów. Są wielką częścią nie dużego tarasu.

 - Monika